Ponieważ aby cokolwiek osiągnąć musimy się porozumieć.
Dlatego prosimy o pozostawienie jakiejkolwiek formy kontaktu (email gg telefon itp)
w temacie kontakt lub na email punktyapteczne@gmail.com


Strona Izby
Strona Punktów Aptecznych
Biuletyn IGWPAiA

jak już komuś ręce opadną niech czyta

Tutaj piszemy o wszystkim ,poruszamy rózne tematy nie koniecznie związane z Forum - na tym forum "gość" również może napisać posta

jak już komuś ręce opadną niech czyta

Postprzez freon » 06 Gru 2009 21:11

Sorki ale nie mogłem się powstrzymać w świetle tego jak się rozmawia i załatwia sprawy z ludźmi z Ministerstwa Zdrowia.
Podobno autentyczna korespondencja gościa jednego z angielskich hoteli z obsługą. Zanim zaczniecie czytać: kawka, herbatka, bezalkoholowe ;) , co kto lubi i jechanes.

Szanowna Pokojówko! Proszę nie zostawiaj już więcej tych małych mydełek w mojej łazience, jako że kupiłem sobie normalnej wielkości mydło kąpielowe Dial. Proszę wziąć tych sześć nieotwartych mydełek z półeczki pod apteczką i kolejne trzy z mydelniczki w kabinie z prysznicem. Zawadzają mi. Dziękuję. J. Martin

Szanowny Pokoju 234! Nie jestem twoją regularną pokojówką. Ona wróci jutro po dniu wolnym od pracy. Wzięłam 3 mydełka hotelowe z mydelniczki, jak prosiłeś. Tych 6 mydełek zabrałam z półeczki, aby ci nie zawadzały, i położyłam na pojemnik na ręczniki papierowe, na wypadek gdybyś zmienił zdanie. Tak więc pozostały jedynie 3 mydełka, które przyniosłam dzisiaj, zgodnie z zaleceniami kierownictwa hotelu, aby zostawiać 3 mydełka dziennie. Mam nadzieję, że usatysfakcjonowałam pana. Betty, zastępująca pokojówka.

Szanowna Pokojówko! Mam nadzieję, że jesteś moją regularną pokojówką. Najwyraźniej Betty nie powiedziała ci o całej sprawie dotyczącej tych małych mydełek. Kiedy wróciłem do mojego pokoju dziś wieczorem, zauważyłem, że dołożyłaś 3 mydełka Camay na półeczkę pod apteczką. Mam zamiar przebywać w tym hotelu dwa tygodnie, tak więc nabyłem własne mydło kąpielowe Dial i nie potrzebuję tych 6 mydełek Camay, które znajdują się na mojej półeczce. Zawadzają mi, kiedy golę się, myję zęby itd. Proszę je zabrać. J. Martin

Szanowny Panie Martin! Ostatniej środy miałam dzień wolny i zastępująca mnie pokojówka, wedle danych nam przez dyrekcję instrukcji, zostawiła trzy hotelowe mydełka. Zabrałam z półki 6 mydełek, które ci zawadzały i włożyłam je do mydelniczki, gdzie było twoje mydło Dial. Dla twej wygody przełożyłam mydło Dial do apteczki. Nie wzięłam 3 zapasowych mydełek, znajdujących się zawsze w apteczce na wszelki wypadek, a co do których nie miałeś obiekcji, zaglądając tam w ostatni poniedziałek. Proszę poinformować mnie, jeśli mogę czymś jeszcze służyć. Twoja regularna pokojówka, Agnes

Szanowny Panie Martin! Nasz kierownik, pan Preston, poinformował mnie dzisiaj rano, że dzwonił pan do niego wczoraj wieczorem, skarżąc się na obsługę pokoju. Wyznaczyłam nową pokojówkę do pańskiego pokoju. Mam nadzieję, że przyjmie Pan moje przeprosiny za zaistniałe niedogodności. Jeśli w przyszłości będzie Pan miał jakieś uwagi proszę kontaktować się ze mną, bym mogła się nimi zająć osobiście. Telefon wewnętrzny nr 1020 między 8 rano i 5 po południu. Dziękuję, Harriet Stone, Kierownik Personalny

Szanowna Pani Stone! Niemożliwe jest dla mnie skontaktować się z Panią albowiem wychodzę z hotelu o godzinie 7:45 rano i nie wracam wcześniej jak o 5:30 lub 6 wieczorem. Z tego też powodu dzwoniłem do pana Prestona zeszłego wieczoru. Pani była już nieosiągalna. Pytałem jedynie pana Prestona, czy mógłby zrobić coś z tymi mydełkami. Nowa pokojówka, którą mi Pani wyznaczyła, musiała dojść do wniosku, że jestem nowym gościem, jako że zostawiła mi kolejne 3 hotelowe mydełka w apteczce, oprócz regularnie zostawianych 3 mydełek w mydelniczce. Przez 5 dni pobytu tutaj uzbierałem już 24 mydełka. Dlaczego mi to robicie? J. Martin

Szanowny Panie Martin! Twoja pokojówka, Betty, została poinstruowana, by nie dostarczać już mydełek do Twojego pokoju i by zabrać wszystkie zbędne. Jeśli będę mogła w czymkolwiek jeszcze pomóc proszę dzwonić pod wewnętrzny 1020 między 8 rano i 5 po południu. Dziękuję. Harriet Stone, Kierownik Personalny

Szanowny Panie Preston, moje kąpielowe mydło Dial zniknęło. Wszystkie mydła zostały zabrane z mojego pokoju razem z moim własnym mydłem kąpielowym Dial. Wróciłem wczoraj wieczorem i musiałem prosić gońca by przyniósł mi 4 mydełka Cashmere Bouquet. J. Martin

Szanowny Panie Martin! Poinformowałem naszą Kierowniczkę Personalną, Harriet Stone, o pańskim mydlanym problemie. Nie mogę zrozumieć, dlaczego nie było w ogóle mydła w Pana pokoju, jako że pokojówki są poinstruowane aby zostawiać 3 mydełka za każdym razem, kiedy sprzątają pokoje.
Sytuacja ta będzie niezwłocznie wyjaśniona. Proszę przyjąć moje przeprosiny za zaistniały kłopot. Andrew F. Preston, Kierownik

Szanowna Pani Stone! Kto u diabła zostawił 54 mydełka Camay w moim pokoju? Wróciłem ostatniego wieczoru i znalazłem 54 mydełka. Nie chcę 54 mydełek Camay. Chcę do cholery moje kąpielowe mydło Dial! Czy zdaje sobie Pani sprawę z tego, że mam tu 54 mydełka? A wszystko, czego chcę, to moje kąpielowe mydło Dial. Proszę oddać mi moje kąpielowe mydło Dial! J. Martin

Szanowny Panie Martin! Skarżył się Pan na zbyt dużą ilość mydła w Pańskim pokoju, więc zabrałam wszystkie. Po tym poskarżył się Pan panu Prestonowi, że całe mydło zniknęło, więc osobiście je zwróciłam. 24 mydełka Camay, które wcześniej zostały zabrane i 3 mydełka Camay, które jest Pan zobowiązany dostawać codziennie (sic). Nic nie wiem o 4 mydełkach Cashmere Bouquet. Najwidoczniej Pana pokojówka, Betty, nie wiedziała, że już zwróciłam Panu mydełka i też zostawiła 24 mydełka Camay wraz z 3 mydełkami Camay, zostawianymi codziennie. Nie wiem jak wpadł Pan na pomysł, że nasz hotel daje też kąpielowe mydło Dial. Udało mi się znaleźć dla Pana kąpielowe mydło Ivory, które zostawiłam w Pańskim pokoju wraz z pozostałymi mydełkami. Harriet Stone, Kierownik Personalny

Szanowna Pani Stone! Proszę zorientować się w moim ostatnim zestawieniu mydlanego inwentarza. Jak do dzisiaj posiadam:

- Na półce pod apteczką - 18 mydełek Camay w czterech słupkach po 4 i jeden słupek z 2 mydełkami.
- Na pojemniku na ręczniki papierowe - 11 mydełek Camay w 2 słupkach po 4 i jeden z 3 mydełkami.
- Na komódce w sypialni - 1 słupek z 3 mydełkami Cashmere Bouquet, 1 słupek z 4 mydłami kąpielowymi Ivory, 8 mydełek Camay w 2 słupkach po 4.
- W apteczce - 14 mydełek Camay w 3 słupkach po 4 i jeden słupek z 2 mydełkami.
- W mydelniczce pod prysznicem - 6 mydełek Camay, bardzo wilgotnych.
- Na północno-wschodnim rogu wanny - 1 mydełko Cashmere Bouquet, lekko zużyte.
- Na północno-zachodnim rogu wanny - 6 mydełek Camay w 2 słupkach po 3.

Proszę poinstruować Betty, aby sprzątając mój pokój wyrównała i odkurzyła słupki. Proszę ją również poinformować, że słupki składające się z więcej niż 4 mydełek mają tendencję do przewracania się. Jeśli mogę coś zasugerować, to mój parapet okienny nie został jeszcze wykorzystany, a jest wspaniałym miejscem dla mydełek dostarczonych w przyszłości. Jeszcze jedno, nabyłem kolejne mydło kąpielowe Dial, które trzymam w hotelowym schowku na wypadek kolejnych nieporozumień. J. Martin.

Widzicie analogię? Jakby się z koniem kopał!
Ostatnio edytowany przez Joozeek, 07 Gru 2009 00:07, edytowano w sumie 1 raz
I'm not crazy - my mother had me tested
freon
 
Posty: 281
Rejestracja: 22 Wrz 2009 22:05

Re: jak już komś ręce opadną niech czyta

Postprzez martaaa81 » 06 Gru 2009 22:55

Trzeba mieć anielską cierpliwość zeby to przeczytac do końca :lol:

...tylko troszkę cierpliwości i chęci... ;)
Ostatnio edytowany przez Joozeek, 07 Gru 2009 00:08, edytowano w sumie 1 raz
martaaa81
 
Posty: 389
Rejestracja: 21 Paź 2009 13:35
Miejscowość: CENTRUM POLSKI

Re: jak już komuś ręce opadną niech czyta

Postprzez Aleksandra » 09 Gru 2009 16:13

Dobre! :lol: :lol: :lol:
Aleksandra
 
Posty: 1177
Rejestracja: 30 Wrz 2009 14:36

Re: jak już komuś ręce opadną niech czyta

Postprzez Jaś Fasola » 09 Gru 2009 17:42

Image WITAM !

PRZYKLAD ANALIZY POTRZEB KLIENTA.

Szedl facet ulica i zobaczyl nowy sklep. Mysli sobie: "Wpadne". Wita

go usmiechniety sprzedawca:

- Dzien dobry. W czym mozemy pomóc, co chcialby pan kupic?

Facet sie zastanawia i mówi:

- Rekawiczki.

... - To prosze podejsc do tamtego dzialu.

Facet idzie do wskazanego dzialu i mówi:

- Chce kupic rekawiczki.

...- Zimowe czy letnie?

- Zimowe.

... - To prosze podejsc do nastepnego dzialu.

Facet poszedl.

- Dzien dobry. Potrzebne mi zimowe rekawiczki.

... - Skórzane czy nie?

- Skórzane.

...- To prosze podejsc do nastepnego dzialu.

Facet podenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:

- Chce kupic zimowe, skórzane rekawiczki.

... - Z klamerka czy bez?

- Z klamerka.

... - Prosze podejsc do nastepnego stoiska.

Facet jest juz wkurzony i z trudem powstrzymuje sie zeby nie wybuchnac i

mówi:

- Poprosze rekawiczki, zimowe, skórzane i z klamerka.

... - Klamerka na zatrzask czy na rzepy?

- Na rzepy.

... - Zapraszam do stoiska naprzeciwko.

Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:

-Prosze przestac sie nade mna znecac !!! Dajcie mi te rekawiczki i

pójde sobie !!!

... - Prosze pana, prosze o cierpliwosc, chcemy panu sprzedac dokladnie takie rekawiczki, jakie pan potrzebuje.

- Facet idzie dalej.

- Poprosze rekawiczki zimowe, skórzane, z klamerka i na rzepy.

... - A jaki kolor?

Nagle otwieraja sie drzwi i do sklepu wchodzi jakis facet z sedesem swiezo wyrwanym z podlogi, od którego odstaja kawalki glazury.
Niesie go na wyciagnietych rekach, podchodzi do lady i krzyczy:

- Taki mam k...a, sedes a taka glazure !!!!!! Dupe juz wam wczoraj

> pokazalem, wiec sprzedajcie mi wreszcie JAKIKOLWIEK papier toaletowy

> !!!!!!!!

Image
Jaś Fasola
 
Posty: 67
Rejestracja: 08 Gru 2009 17:46

Re: jak już komuś ręce opadną niech czyta

Postprzez ulaaptekarka » 10 Gru 2009 16:31

Proszę o więcej.......................................................... : :lol: :lol: :lol:
Pozdrawiam z mównicy w Hyde Park /London/
Urszula.
ulaaptekarka
 

Re: jak już komuś ręce opadną niech czyta

Postprzez freon » 10 Gru 2009 23:00

Przypowieść w dwóch aktach:
Akt I
Pewnego razu Albert Einstein wynalazł samochód napędzany wazeliną. Postanowił przetesować swój projekt.
Po przejechaniu kilku kilometrów zatrzymał sie na przedmieściach. Stwierdził z zabrakło napędzającej pojazd wazeliny. Postanowił, że poprosi o nią tutejszych mieszkanców.
Akt II
W międzyczasie w jednym z domów na przedmieściu, rodzinka zjadła obiad.
Córka stwierdza, że ona zmywac nie będzie, bo musi odrabiac lekcje, matka, że haruje cały dzień i ma wszystkiego dość.
Ojciec rozpiera się na krześle.
- Mi też zmywać się nie chce. Ale żeby nie kłócić się o taka głupotę, proponuję zabawę. Wszyscy się rozbierzemy i położymy na podłodze. Kto się pierwszy odezwie - zmywa
Szybko się rozebrali i położyli wokół stołu.
Do tegoż właśnie domu zapukał naukowiec. Po długim wyczekiwaniu, stwierdził że może mieszkańcom cos sie stało i wszedł do środka. W jadalni natknął sie na nagą rodzinkę.
- Dzień dobry. Czy cos wam się stało?
Brak odpowiedzi.
Naukowiec, usiadł przy stole, zastanawia się. Podziwia ciało młodej córki.
- Przepraszam. Czy miałabyś coś przeciwko temu, gdybym odbył z Tobą stosunek płciowy?
Milczenie.
Wobec tego zabrał się do niej.
Gdy skończył usiadł przy stole. Patrzy na żonę.
- Miałaby pani cos przeciwko temu, gdybybym panią porządnie ..........?
Nie słyszac słowa protestu, zrobił swoje.
Ponownie usiadł na stole. Przypominając sobie po co przyszedł, patrzy na ojca.
- Czy ma pan trochę wazeliny?
Ojciec zrywa się z podłogi.
- To ja już pozmywam.
Ostatnio edytowany przez freon, 10 Gru 2009 23:03, edytowano w sumie 1 raz
I'm not crazy - my mother had me tested
freon
 
Posty: 281
Rejestracja: 22 Wrz 2009 22:05

Re: jak już komuś ręce opadną niech czyta

Postprzez ulaaptekarka » 11 Gru 2009 09:07

Dobre,,,,,,,,,,,,,,,,proszę więcej.
ulaaptekarka
 

Re: jak już komuś ręce opadną niech czyta

Postprzez freon » 14 Gru 2009 18:23

Szef apteki do młodego praktykanta:
- Z tej bańki nalewamy lek tylko, jeżeli recepta jest nieczytelna.
*
Podczas zimnej wojny, Amerykanie i Rosjanie zdali sobie sprawę, że dalszy wyścig zbrojeń może doprowadzić tylko do katastrofy. Doszli więc do porozumienia że za 5 lat stoczą walkę psów. Strona której pies wygra, będzie dominowała nad światem. Rosjanie przez 5 lat hodowali krzyżówkę Dobermana, Rotwailera i sybirskiego wilka. Pies którego wyhodowali, był tak wielki i tak silny, że trzymany był w specjalnie wzmacnianej stalowej klatce, do której nie zbliżał się nikt na 10 m. Gdy nadszedł termin walki, Amerykanie wystawili klatkę z jamnikiem. Wszystkim zrobiło się żal Amerykan, bo nikt nie wierzył, że jamnik pokona dziką bestię wyhodowana przez Rosjan. Gdy walka się rozpoczęła jamnik jednym chapnięciem pożarł dziką bestię Rosjan. Rosjanie wielce zdziwieni stwierdzili
- "Jak to możliwe, że jamnik pokonał naszą bestię wyhodowaną z Dobermana, Rotwailera i wilka sybirskiego!!!??? Pracowali nad nim nasi najlepsi genetycy !!!" A Amerykanie odpowiedzieli:
- "A nasi najlepsi chirurdzy plastycy ciężko pracowali przez 5 lat, żeby aligator wyglądał jak jamnik."
*
Facet dostał na urodziny papugę. Samotny. Od początku, kiedy tylko wniósł klatkę do domu i zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo. Cóż było zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, z resztą prezent... Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem papugi.
Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład... słowem pełna poświęceń terapia. Na próżno. Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą i była wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa i obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią i nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby się marynarz pływający na transatlantykach, to jeszcze dostał parę razy dziobem. W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony bełkot i nagle wszystko ucichło. Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia więc otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała: "Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości"
Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak radykalną zmianę, kiedy odezwała się papuga: "Czy mogę zapytać, co zrobił kurczak?"
*
15 rzeczy które możesz zrobić w centrum handlowym
1. Weź 24 pudełka z prezerwatywami i wrzucaj po jednym do koszyków innych ludzi.
2. W dziale elektronicznym ustaw budziki tak, by dzwoniły co pięć minut.
3. Zrób smugę z soku pomidorowego prowadzącą do toalet.
4. Podejdź do jednego z pracowników i powiedz mu oficjalnym tonem: Kod 3 w dziale AGD. Zobacz jak zareaguje.
5. Podejdź do okienka ratalnego i poproś o raty na paczkę M&M-sów.
6. Przesuń znak Uwaga. Mokra podłoga na wykładzinę.
7. Rozbij namiot w dziale kempingowym i powiedz innym klientom, że ich wpuścisz pod warunkiem, że przyniosą poduszki.
8. Kiedy ktoś z obsługi spyta cię, czy może ci jakoś pomóc, załkaj Czy nie możecie po prostu zostawić mnie w spokoju i rozpłacz się.
9. Spójrz prosto w kamerę ochrony i potraktuj ją jak lustro dłubiąc sobie w nosie.
10. Oglądając broń w dziale myśliwskim, spytaj sprzedawcę czy wie, gdzie możesz kupić leki antydepresyjne.
11. Biegaj po sklepie z dziwną miną, nucąc motyw z Mission Impossible.
12. W dziale samochodowym pozuj na Madonnę, używając lejków różnej wielkości.
13. Ukryj się za wiszącymi ubraniami. Kiedy klienci będą je przeglądać, wykrzykuj WEŹ MNIE! WEŹ MNIE!.
14. Kiedy z głośników podawać będą jakiś komunikat, upadnij na ziemię, przybierz pozycję embrionalną, chwyć się za głowę i krzycz: O nie, to znów te głosy!
15. Wejdź do przymierzalni i krzyknij naprawdę głośno: HEJ, papier toaletowy się skończył!!!
*
I'm not crazy - my mother had me tested
freon
 
Posty: 281
Rejestracja: 22 Wrz 2009 22:05

Re: jak już komuś ręce opadną niech czyta

Postprzez Sonia » 14 Gru 2009 20:27

Image
Sonia
 
Posty: 110
Rejestracja: 16 Paź 2009 20:20

Re: jak już komuś ręce opadną niech czyta

Postprzez elunia » 18 Gru 2009 08:13

Tym razem na poważnie. Jak już komuś ręce opadną, to teraz po tym o czym napiszę,to już chyba wszystko powinno nam opaść ! Dzisiaj nad ranem nieznani sprawcy ukradli napis ARBEIT MACHT FREI wiszący nad bramą hitlerowskiego obozu śmierci w Oświęcimiu-Brzezince !!!!!!!!!! Czy już nie ma żadnych norm moralnych ! Co się stało z człowiekiem XXI wieku ? Jaką granicę moralności człowiek jeszcze przekroczy ? Czy wobec majestatu męczeńskiej śmierci milionów ludzi w obozach zagłady nie ma już szacunku i świadomości, że to po prostu nie przystoi takich rzeczy robić ? Może to bezczeszczący akt podszyty jakąś faszystowską ideologią ?! Jeżeli to prawda, to znaczy , że historia niczego ludzi nie nauczyła ! Największymi potworami na ziemi są ludzie, ponieważ niszczą sami siebie, a w końcu doprowadzą do unicestwienia całej planety !!!
elunia
 
Posty: 88
Rejestracja: 23 Paź 2009 21:32

Następna

Wróć do Hydepark

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości